Strona główna     Dodaj do ulubionych

Programy

Konspekty

Referaty

Inne opracowania

Kontakt




TRENING AUTOGENNY J.H. SCHULTZA

      Podstawowym założeniem treningu autogennego J.H.Schultza jest wzajemna zależność pomiędzy ciałem a psychiką. Celem treningu jest to, aby człowiek z pomocą określonych ćwiczeń rozluźniał się wewnętrznie, doprowadzając do przebudowy całego organizmu. Skuteczność tej metody oraz jej prosta formuła skłoniły Annę Polender do poszukiwania sposobu przystosowania treningu autogennego do poziomu dzieci w wieku przedszkolnym oraz dzieci upośledzonych umysłowo.
      Podstawową koncepcję, na której oparła projekt zmodyfikowanego treningu autogennego dla dzieci, było dostosowanie instrukcji do właściwości rozwojowych małego dziecka. Treść instrukcji została w związku z tym przedstawiona w formie bajki o zwierzętach, z którymi dzieci najchętniej się identyfikują. Dzieci stosunkowo łatwo angażują się w naśladownictwie czynności wykonywanych przez głównego bohatera opowiadania, poprzez co osiągają stan zmniejszonego napięcia mięśniowego.
      A. Polender zaznacza, iż utrzymanie labilnej uwagi dziecka podczas ćwiczeń wymaga pozytywnej motywacji z jego strony. Dlatego ważne jest, aby dziecko okazywało chęć podjęcia zabawy w tej formie. Prowadzący ćwiczenia ma obowiązek nawiązania z dzieckiem więzi emocjonalnej oraz wytworzenia odpowiedniej atmosfery. Pomaga temu udramatyzowanie akcji opowiadania. Wywołanie początkowo lekkiego napięcia emocjonalnego, po czym zwolnienie go, wprowadza uczucie spokoju i bezpieczeństwa. Jako tło bajeczki można wykorzystać nagrania spokojnej, refleksyjnej muzyki.


Trening autogenny - A. Polender

Przebieg: prowadzący trening prosi, aby dzieci położyły się na wznak. A. Polender proponuje, by przed rozpoczęciem ćwiczeń pobudzić motywację dzieci krótkim wstępem. Na przykład: "teraz będziemy się bawić w misia (zajączka, pieska, kotka itp.). To bardzo przyjemna zabawa. Kto potrafi stać się naprawdę misiem i robić wszystko to, co on robi, ten będzie się tak dobrze czuł jak miś, będzie potem taki jak on wesoły i zadowolony. Czy jest ktoś, kto nie chce spróbować zostać misiem? Nie... to posłuchajcie..." Po tym wstępie przystępujemy do opowiadania dzieciom bajeczki-instrukcji. Oto przykładowa jej treść:

      "Mały , maleńki, puszysty Miś, z miękkimi włoskami i czarnym noskiem, mieszkał z mamusią i tatusiem, i jeszcze mniejszym od siebie braciszkiem w wielkim, ciemnym lesie. Wszyscy pracowali całe lato nad przygotowaniem domku na zimę i nad zgromadzeniem zapasów jedzenia. Bo jak śnieg spadnie, to żadnego owocu, listka, a nawet korzonka do jedzenia już się nie znajdzie. Dziś nasz mały Miś napracował się bardzo. Ze zmęczenia aż bolą go rączki i nóżki. A tu mamusia wyszła i Miś nie może się jeszcze położyć i odpocząć, bo musi pilnować swego małego braciszka. Robi się już ciemno, a mamusi jeszcze nie ma. Miś niecierpliwi się i niepokoi. Co się stało?. Ale oto mamusia wraca! Jak dobrze! Teraz może odpocząć. Mały Miś układa się na posłaniu z pachnącego sianka. Pod głowę kładzie poduszeczkę z miękkiego mchu. Teraz Miś wyciąga się na posłaniu. Zamyka oczy. Rączki kładzie swobodnie i wygodnie wzdłuż ciałka. Nóżki są wyprostowane, leżą swobodnie. Jak dobrze i spokojnie jest Misiowi.
      Miś czuje, że jego rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka!. Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść.
      Teraz druga rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść.
      A teraz Miś czuje, że jego nóżka staje się ciężka, jakby zmieniła się w bryłę z kamienia. Nóżka jest taka ciężka, że zapaść się chce w ziemię.
      I druga nóżka robi się teraz ciężka i chce zamienić się w bryłę z kamienia. Druga nóżka jest już taka ciężka, że Miś nie może jej unieść do góry.
      Obie rączki i nóżki są ciężkie, bezwładne, ale Misiowi jest dobrze, przyjemnie. Miś jest spokojny, odpoczywa, słucha jak wiatr szeleści liśćmi. Ale oto Miś spostrzega, że jego rączka zrobiła się ciepła. Jest taka ciepła, jakby na nią słoneczko padało i ogrzewało ją swymi promieniami. Obie rączki są cieplutkie. Jest im przyjemnie. Promienie słoneczka przesuwają się na nóżki. Najpierw jedna nóżka robi się rozkosznie ciepła, teraz druga nóżka jest cieplutka. Miś jest rozleniwiony, nic mu się robić nie chce, jest mu dobrze, przyjemnie, spokojnie. O żeby tak dłużej leżeć i słuchać tylko tej ciszy i wiatru, co szeleści listkami!. Miś leży spokojnie, jest mu dobrze, rączki i nóżki są ciężkie i ciepłe. Jest dobrze, przyjemnie i spokojnie ".

Chwila przerwy. Minuta lub dłużej, do 5 minut - w zależności od zachowania się dzieci. Pierwsze oznaki wychodzenia ze stanu odprężenia, ruchy kończynami czy inne wyrazy pobudzenia ruchowego powinny być sygnałem do wyprowadzenia wszystkich dzieci ze stanu relaksacji.

      "A teraz znowu trzeba stać się dzieckiem. Zginamy rączki i wyprostowujemy je - raz, dwa, trzy, głęboko oddychamy - raz, dwa, trzy. Teraz otwieramy oczka, I już każde z was jest znowu tylko dzieckiem. Miś został w lesie, ale my teraz tak jak Miś czujemy się bardzo dobrze, jesteśmy wypoczęci i radośni".

      A. Polender proponuje również tekst innej bajki:

      "Mały, wesoły piesek z długimi włoskami, długimi uszkami i długim ogonkiem żył sobie szczęśliwie razem z ukochaną swoją panią w miłym, czystym i ciepłym domku. Jego panią była mała dziewczynka z jasnymi włoskami spiętymi dużą śliczną kokardą. Dziewczynka nazywała się Kasia a jej piesek Trampek. Jednego dnia Kasia robiła w domu porządki, a Trampek wybiegł na dwór. Było ślicznie, więc pobiegł dalej na łąkę, potem przebiegł przez strumyk, potem trafił do lasu. Baraszkował, gonił motyle, szczekał z radości. Ale wreszcie zmęczył się, poczuł głód i chciał wrócić do domu. Biegnie przed siebie, lecz nie ma strumyczka, nie ma łączki. Trampek biegał na około i nie mógł znaleźć drogi do domu. Zabłądziłem! Jak ja teraz znajdę drogę do domu? O, ja nieszczęśliwy! Zmęczył się bardzo, lecz nie ustaje w bieganiu i szukaniu znanych ścieżek do domu. Jest głodny. Już niedługo zrobi się ciemno. Ale oto słyszy wołanie swojej pani - Kasi, która wyszła go szukać. Radośnie biegnie do niej i wracają razem do domu. Trampek dostaje pyszne jedzenie i kiedy najadł się do syta układa się wygodnie u stóp swej pani przy kominku. Wyciąga rączki i nóżki... "

(Dalsza część treningowa - jak w poprzedniej bajce).

Uwagi o realizacji:

  • tekst bajeczki-instrukcji powinien być wypowiadany tonem bardzo ciepłym, spokojnie, powoli,

  • wskazane jest zmniejszenie części wprowadzającej bajeczki, w celu uniknięcia braku zainteresowania ze strony dzieci znaną treścią. Możliwości układania opowiadań zależą od inwencji psychoterapeuty,

  • każde opowiadanie powinno zawierać w części wprowadzającej elementy dramatyzujące, co pozwoli związać dziecko emocjonalnie z bohaterem bajki i wywołać napięcie, które zostanie rozładowane w części treningowej. Część środkowa powinna zawierać zawsze tę samą instrukcję relaksacyjną. Zakończenie musi zawsze sprowadzać dziecko do realnego świata.

Wstecz